Rys historyczny

Sprawdzono Twoją zdolność kredytową i okazało się, że albo masz ją wyłącznie w opcji „kredytu CHF”, albo możesz spłacać kredyt złotówkowy, niestety o wiele droższy. Decyzję o kredycie "we franku" pomógł Ci podjąć profesjonalny doradca, zapewniając, że we franku będzie szybciej.. Nie powiedział Ci niestety, że miał z tego tytułu znacznie wyższą prowizję. Przy kredycie "złotowym" zarobiłby znacznie mniej.. Skąd to wiemy? Też mamy "kredyty w CHF"...

Nie jesteśmy za upadkiem systemu bankowego. Jesteśmy za uczciwym traktowaniem naszych Klientów i nas samych przez banki, które we mgle zbyt długich i nieczytelnych umów ukryły zyski, których rozmiaru same nawet nie umiały dokładnie przewidzieć.

Czuliśmy się bezpieczni, bo weszliśmy do Unii Europejskiej, bo czuwał nad nami KNF, bo banki były instytucjami zaufania publicznego, bo zarabialiśmy coraz więcej i pogoń za dobrami uśpiła naszą czujność.

Po latach okazało się, że nasze umowy kredytowe są nieważne, a rozwiązań systemowych jak nie było, tak nie ma.

Narzucona przez bank „waloryzacja do franka szwajcarskiego” była wyłącznie narzędziem, które pozwalało bankom na decydowanie o wysokości Twojego zadłużenia. Dlaczego? Bo jak pokazała historia – nikt się nie sprzeciwiał. Kredyty we frankach były udzielane nawet wtedy, gdy  kurs franka był na poziomie 2 zł.
Takie kredyty brali też ekonomiści, prawnicy, nawet pracownicy banku. 

Oczywiście bank nie udostępniał franków szwajcarskich, gdyż ta waluta miała być tylko tzw. miernikiem wartości, odnośnikiem. Jakie było Twoje prawdziwe zadłużenie? Dowiedziałeś się po podpisaniu umowy, kiedy bank najpierw przeliczył Twój kredyt na franki (po kursie kupna), po to, żeby za chwilę przyjąć od Ciebie ratę w złotówkach (po kursie sprzedaży). Kto ustalał ten kurs? Bank. Dlaczego? Ponieważ takie uprawnienie wynikało z umowy kredytowej. Przeważnie nie było to zapisane wprost, czytelnie. Nikomu nie zależało, abyś to zrozumiał. Liczono, że niedługo sprzedasz mieszkanie, spłacisz dodatkowe procenty za przedwczesną spłatę, a ponieważ ceny mieszkań poszły górę, to nie będziesz miał pretensji, że bank Cię naciągnął. Przecież i tak zarobiłeś…

Po kilku latach okazało się, że mechanizmy waloryzujące do waluty obcej są nielegalne. Sektor bankowy w Polsce dorobił się już około 500 wpisów do rejestru nielegalnych treści, prowadzonego przez UOKIK, a kolejne procesy, po których nastąpi zapewne wpis do rejestru UOKIK, są w toku.

Argumenty prawne

Analiza prawna umów dotyczących kredytów zarówno „waloryzowanych”, jak i „denominowanych”, dotycząca ich ważności, prowadzi do konkluzji, że występują uzasadnione podstawy prawne do stwierdzenia nieważności tych umów w całości, względnie w części dotyczącej tzw. "klauzul przeliczeniowych". Niezależnie, istnieje możliwość kwalifikacji tych klauzul jako niedozwolone. 

Nieważność czynności prawnej ma skutek wsteczny (ex tunc), co oznacza, iż czynność ta uznana jest za nieważną z chwilą jej dokonania.

Nieważność z kolei sprawia, że wszelkie świadczenia wzajemne stron podlegają zwrotowi jako takie, które nastąpiły bez podstawy prawnej (świadczenie nienależne).
15 maja 2012 roku, UOKIK wpisał do rejestru klauzul abuzywnych informację, że mechanizm nielegalnej waloryzacji do CHF jest niezgodny z prawem. Wówczas od niedawna obowiązywała ustawa (tzw. ustawa antyspreadowa), która miała zamieść problem pod dywan. W efekcie sprzedaż kredytów „pseudofrankowych” praktycznie stanęła.

Problem stał się widoczny za sprawą wzrostu kursu franka szwajcarskiego względem złotówki. W połączeniu z niezgodnym z prawem mechanizmem waloryzacji, wzrost ceny franka stał się powodem znacznego wzrostu faktycznego zadłużenia kredytobiorcy względem banku.

Wiele osób zaczęło się zastanawiać nad tym, czy to jest zgodne z prawem i okazało się, że NIE. Zaczęły się pojawiać pierwsze wyroki korzystne dla kredytobiorców. Kolejne orzeczenia pojawiają się niemalże każdego dnia.

Nie można przegapić tej szansy. To jest ten czas, kiedy możesz się upomnieć o to, co bank pobrał niezgodnie z prawem.

Oczywiście procesy te są bardzo skomplikowane. Potwierdza to chociażby fakt, że tak często sprawy trafiają do Sądu Najwyższego.

Ta strona jest miejscem, w którym wymieniamy się informacjami o liniach orzeczniczych, możliwościach formułowania roszczeń i możliwościach zwalczania nierówności ekonomicznej i prawnej.
© 2017 NA BANK Orski Dąbrowska Radcy Prawni S.C.
 
+48 | 22 625 06 16    kancelaria@nabank.info